uwolnijmilosc Come with me ...

Temat: Ogród
" />Pora zrobiła się odpowiednia i czasu mam więcej więc poszłam dziś do ogrodu przyciąć winogron. Wiem, ze trochę późno, ale wcześniej nie było albo czasu albo pogody. Okazało się, że ta zima dała mu popalić i dużo pędów przemarzło.Musiałam go mocno przyciąć i mam nadzieję, że wypuści ze śpiących oczek. Za to brzoskwiniom nic się zimą nie stało, chociaż im bardziej szkodzą przymrozki późnowiosenne, gdy przemarznąć mogą zawiązki owoców.Ale za to przyleciały już kopciuszki i całe mnóstwo szpaków, które kłócą się zawzięcie. Jutro znowu praca mnie czeka - cięcie krzewów i porządki w truskawkach. Oby tylko pogoda była taka piękna jak dziś A jak u Was w ogrodach po zimie?
Źródło: szyjemy-po-godzinach.pl/viewtopic.php?t=529



Temat: okrywa podłoża

Ja pod swoje bambusy stosuje wyściółkę z rozdrobnionych pędów winogron. Co roku zawsze mam dość dużą stertę po przycięciu krzewów. Wiatr tego nie rozwiewa.
Ja dotychczas utrzymywalem czarna ziemie, przy kepowych Fargesiach bez problemu wystarczalo co jakis czas obdziabac lub przejechac glebogryzarka ale przy rozlogowych juz tak sie nie da. Taka sciolka ma podobne wlasciwosci jak kora a chodzilo mi ustalenie , czy cos takiego nie bedzie mialo ujemnego wplywu na bambusiki
z pozdrowieniami i usmiechami
_hehehe[/list]
Źródło: bambusy.pl/viewtopic.php?t=71


Temat: Winorośl deserowa
" />Witam.
Na wstępie chciałem zaznaczyć, iż dokładnie przeglądnąłem wątek o winogronach oraz kilka innych fachowych stron, ale odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie niestety nie znalazłem
Zakupiłem kilka sztuk deserowych odmian winorośli w odmianach Agat Doński, Kodrianka, Arkadia oraz Nero.
Jako niedoświadczony "winogrodnik" chciałem poradzić się szanownych forumowiczów.
Mianowicie:

Sadzonki dotarły do mnie w dobrym stanie, z jednym pędem wyraźnie przyciętym i zabezpieczonym czymś w rodzaju wosku (przycięta część została "zalana" białą substancją), drugi pęd natomiast jest dobrze wykształcony i ma ok 6 oczek.
Czy po wysadzeniu sadzonek do gruntu należy dłuższy dobrze wykształcony pęd przyciąć na 2 oczka czy zabieg ten jest zbędny i mam "dać winorośli się rozwijać" i ewentualnie przyciąć ją na 2 oczka dopiero na jesień?

Za odpowiedzi z góry dziękuję.
pozdrawiam
Źródło: forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=11155


Temat: Wszystko o winogronach - 3cz.(06.04-06.06)
" />Niedawno posadziłam 3 winogrona - kodriankę, nero i Izę. Planuję założyć małą winnicę - ok 10 sztuk. Bardzo się cieszę, że znajdę tu informację na temat pielęgnacji i przycinania tych roślin. Może w jesieni wyślę ich fotki i poproszę o radę jak je przyciąć - bo spędzało mi to cięcie sen z oczu. Wujek posadził winogrona i wpełzły już na komórkę - chyba brak fachowego cięcia spowodował, że owoce są małe, pestkowe i kwaśne - za to masa liści i pędów. Pozdrawiam -
Źródło: forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=1174


Temat: --Różana Kraina-- I ogród "Na okrągło" - plomba31
" />Wbrew pozorom działka nie jest duża z przodu ogród ma może 3 - 4 ary. Z tyłu za domem jest sad na około 5 arach.
Większość tarasu od prawej strony porasta winogrono , które tworzy daszek. Róże to hobby mojego Taty , każdy krzew jest porządnie zasilony naturalnym nawozem, na wiosnę prawie w ogóle ich nie przycina, najwyżej chore pędy lub przemarznięte po zimie.

Ja u siebie też mam róże ale taką kolekcją nie mogę się pochwalić
Źródło: forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=14106


Temat: Przycinanie winorośli
" />Witam.
Mam taki dylemat. Nie mogłem znaleźć odpowiedniego działu więc piszę tutaj.
Przycinam swoją 3 - letnią winorośl co wiosnę i co jesień, aby nie powstał z tego dziki i bezowocny gąszcz zielonych krzaków. Ostatnio sąsiad przycinał pędy i liście w swojej winorośli. Zdziwiłem się bo przecież teraz winogron dojrzewa, ale on stwierdził, że trzeba teraz obcinać wszystkie bezowocne gałęzie po drugim bezowocnym oczku (drugiej odnodze), po to aby soki gromadziły się w owocach, a nie liściach. No i nasunęło mi się pytanie, czy on ma rację czy nie? Ja u siebie mam bardzo dużo liści i niektóre pędy są całkowicie bezowocne, a na innych z kolei jest bardzo dużo gron. Czy ktoś z was mógłby mi doradzić co zrobić (a może nic nie robić), abym miał więcej owoców, a mniej liści?
Dodam, że jest to uprawa amatorska. Winorośl pnie się na ok. 3 metry od ziemi wokół garażu.
Pozdrawiam.
Źródło: alkohole-domowe.com/forum/viewtopic.php?t=2469


Temat: okrywa podłoża
Ja pod swoje bambusy stosuje wyściółkę z rozdrobnionych pędów winogron. Co roku zawsze mam dość dużą stertę po przycięciu krzewów. Wiatr tego nie rozwiewa.
Źródło: bambusy.pl/viewtopic.php?t=71


Temat: Co należy robić jesienią w ogrodzie ?
" />Dzięki za zainteresowanie. Piszę tak późno, bo (niewiedzieć czemu) nie dostałam powiadomienia, że ktoś zainteresował się moim problemem. Ogrom pracy nie załamuje mnie, ale nie wiedziałam co muszę koniecznie zrobić przed zimą. Na razie przycięłam pół winogrona (żeby go odnowić). Jak coś sp... to zostaje mi jeszcze pół. Mój szwagier, który pracował w winnicy mówi, że jeszcze takich chaszczy nie widział. Trudno było znaleźć odpowiednie pędy. Znalazłam też truskawki i poziomki (o dziwo poziomki kwitną i mają owoce). Odkrycie było możliwe po wykarczowaniu chwastów mojej wysokości. Dziś mam zamiar dokopać się do marchewki. Co jeszcze znajdę. Czuję się jak odkrywca. Znalazłam maliny i jeżyny. Nie wiem co robić z jabłkami. Jest ich bardzo dużo. Przetwory porobiłam, ale nawet nie widać, że coś ubyło z drzew. Kupiłam podbierak do owoców, by móc je zbierać z drzew co ma zapobiec ich obijaniu i gniciu, ale nie wiem jak je przechowywać. Mam pomieszczenia gospodarcze (murowane), ale mąż twierdzi, że tam będzie zimno bo są nieogrzewane. Większość jabłoni to odmiany zimowe. Jabłka są duże na czubkach drzew, ale gałązki najniższe mają małe owoce. Chyba chodzi tu o słońce. A może te gałązki z małymi owocami trzeba później przyciąć. Owoców jest ogrom. Jeśli chodzi o śliwy to tylko jedno drzewko miało owoce pozbawione robaków, a reszta czyli ok. 4 drzewek miała owoce robaczywe. Mam śliwy węgierki. Co do orzechów to są to dwa potężne drzewa, które moim zdaniem mają się dobrze.Jest bardzo dużo orzechów. Na szczęście co do tych owoców to nie ma problemów ze zbiorem i przechowywaniem. Leszczyna nie ma owoców. Nie wiem czy to norma. Czy one może nie owocują co roku. Acha, jeszcze jedno. Przy domu rosną powojniki i jeden z nich ma na liściach takie białe korytarzyki. Tak jakby je jakiś szkodnik podjadał. Nie są to dziury tylko takie rowki. To się porobiło jak była susza. Wiem, że to jakiś szkodnik, bo kiedyś widziałam takie zdjęcia w książce o roślinkach. Niestety nie mam już tej książki. Może ktoś zidentyfikuje tego pasożyta. Przepraszam za elaborat, ale tyle mam pytań. Z góry dziękuję za pomoc. Bea.
Źródło: forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=2007


Temat: Winogrono winorośl - cięcie
" />
">Czy jest w ogóle potrzebne przycinanie ?
Absolutnie niezbędne. To podstawowy zabieg agrotechniczny przy uprawie winorośli.


">Możecie wyjaśnić od razu co to jest łoza?
Łoza to zdrewaniały ubiegłoroczny pęd zielny.
To co w ubiegłym roku było zielonym przyrostem (latoroślą), jesienią zdrewniało i to jest właśnie łoza.


">Dwa lata temu wraz z tatą posadziliśmy kilka sadzonek i tak sie zastanawiamy co zrobić zeby nam dobrze rosły i owocowały.
No.... trochę poczytać by wypadało. Zapraszam na stronę www.winogrona.org . Tam powinieneś znaleźć odpowiedzi na wszystkie pytania. A jeżeli bedziesz miał jakieś watpliwosci to śmiało pytaj tam albo tu.
O konkrety bo pytanie jakie zadałeś jest trochę zbyt ogólne.

Jeżeli chodzi o cięcie młodych roślin to jest tak:
Jeżeli ubiegłoroczne przyrosty są dorodne tzn. grubości min. 5mm to mozesz już w tym roku wyprowadzać z nich pień, a jeżeli wystarczajaco długie to i ramiona.
Wysokość pnia trzeba zaplanowac w zaleznosci od zaplanowanego sposobu dalszego prowadzenia, w tym od rodzaju konstrukcji wsporczej.
Także w zależnosci od odmiany - odmiany o niskiej mrozoodpornosci dla wygody przy okrywaniu na zimę trzeba prowadzić na niskim pniu.

Jeżeli ubiegłoroczne przyrosty są rachityczne to tzreba je przyciać ponownie na 2-3 oczka. Powinny wtedy dac Ci w tym roku porządne łozy, które.... jak wyżej.
Cięcie nalezy wykonać teraz, nie zwlekając.
Janusz
PS
Napisz jakie masz odmiany, jak one wygladają (łozy) i na jakich konstrukcjach masz zamiar je prowadzić.
J.
Źródło: forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=6949


Temat: [Śląskie] Produkty regionalne


Śląsk winem płynący

Na południu Polski zakłada się coraz więcej winnic, chcemy odrodzić tę tradycję także na Śląsku - mówi Marek Jarosz, wiceprezes Polskiego Instytutu Winorośli i Win, który zamierza zachęcać mieszkańców naszego województwa do zakładania winnic. Jak wynika z analizy przeprowadzonej przez instytut, aż 30 tysięcy hektarów ziem województwa śląskiego świetnie nadaje się do uprawy winorośli! A czas jest sprzyjający. Powstawaniu winnic może pomóc przygotowywane nowe rozporządzenie w resorcie rolnictwa, które przewiduje dopłaty do sadzonek - od 40 do 75 proc. Także Ministerstwo Finansów zapewnia, że wkrótce dostosuje prawo do wymogów unijnych, ułatwiając tym samym produkcję wina drobnym producentom.

Lech Sikora z Jastrzębia Zdroju jest właścicielem trzydziestoarowej winnicy. - Posadziłem trzysta szlachetnych szczepów regent i rondo, ale sprzedawać wina jeszcze nie możemy. Szkoda, bo sądzę, że nawet mały wytwórca mógłby na tym zarobić - opowiada Sikora.

Także w niewielkiej gminie Gorzyce zapaleńców sadzących winorośle nie brakuje. Od zeszłego roku powstało kilka przydomowych winnic. - Niemal każdy teren na południe od Częstochowy nadaje się do tego celu - zaznacza Marek Jarosz.

Czesław Zychma, przewodniczący rady gminy w Gorzycach uważa, że idealnym miejscem do zakładania winnic są okolice powiatów wodzisławskiego, rybnickiego i raciborskiego.

- Nasze winogrona są tak dobre w smaku, jak te z południa Europy - zapewnia też Halina Grajewska, która ma działkę w Rudach Raciborskich.

Także nad ogrodem państwa Blokeszów w Turzy Śląskiej od wielu tygodni unosi się aromatyczny zapach winogron. Właśnie są w trakcie zbiorów. - Na razie krzaczki rosną na kilku grządkach, ale już wkrótce wraz z synem posadzimy tego znacznie więcej - zapowiada Stanisław Blokesz.

Obecnie w województwie śląskim jest kilkanaście winnic. Wkrótce może ich być o wiele więcej.

Nad ogrodem państwa Blokeszów w Turzy Śląskiej od wielu tygodni unosi się aromatyczny zapach winogron. To zasługa szlachetnych odmian szczepów winorośli, które pan Stanisław posadził w ostatnich latach. Pochodzą z wojaży po Morawach, w których wzięło udział kilkudziesięciu mieszkańców Gorzyc, niewielkiej wodzisławskiej gminy.

- Kupiłem sześć odmian winorośli. Są białe, różowe, niebieskie i czarne grona - wymienia Blokesz. Najmłodsze szczepy, posadzone wiosną tego roku jeszcze nie owocują. Nie są również przycinane. Młode pędy opierają się delikatnie o metalowe konstrukcje, które pan Stanisław sam wykonał. Dorobił się już czterdziestu sadzonek. - Mąż od trzydziestu lat interesuje się uprawą winorośli - opowiada pani Maria.

W tej okolicy nie są jedynymi pasjonatami. Dwanaście sadzonek, po 10 zł za sztukę, kupił w tym roku eksperymentalnie przewodniczący rady gminy. Dzięki tej inwestycji Czesław Zymcha może dać przykład innym, którzy jeszcze nie zdecydowali się na zakup winorośli. - Zależy nam na tym, aby przydomowe winnice stały się atrakcją turystyczną. Taki mamy plan. Od czegoś więc trzeba było zacząć - mówi Zymcha.

Obecnie niemal przy każdym domu w Gorzycach rośnie jakaś szlachetna odmiana winorośli. Zdaniem Aleksandry Burcek, studentki biologii z Żor, to bardzo dobry pomysł. Cztery lata temu, będąc jeszcze uczennicą Liceum Ogólnokształcącego nr 1 w Rybniku, napisała nagradzaną w całej Polsce pracę badawczą o przystosowaniu poszczególnych szczepów winorośli do tutejszego klimatu i gleby, za co dostała indeks na studia. - Na Górnym Śląsku jest dużo południowych stoków o dobrym nasłonecznieniu. Ten region ma niewykorzystany potencjał - uważa.

- Niektóre odmiany nadają się do sadzenia właśnie w tej szerokości geograficznej. Świetnie w tym roku obrodziły muskaty mołdawskie, dobrze przyjmują się również szczepione amerykańskie mieszanki, ponieważ ich korzenie są odporne na mróz - dodaje Burcek.

Marek Jarosz, wiceprezes Polskiego Instytutu Win i Winorośli uważa, że na południu Polski warunki do zakładania winnic są teraz doskonałe. - Produkcja wina naprawdę może się opłacać - mówi.

W instytucie uważają, że polskie wino miałoby szansę podbić podniebienia Polonii amerykańskiej. - W Chicago bylibyśmy w stanie sprzedać niemalże każdą ilość. Potrzebna jest tylko przychylność urzędników i przepisów - mówi Jarosz.

Konieczne jest przede wszystkim wprowadzenie przepisów sprzyjających drobnym wytwórcom wytwarzającym do 500 l wina rocznie. Brak regulacji prawnych powoduje, że rozdają wino. Gratisową butelkę wina można dostać do leśnych grzybów, albo liści winogron, wykorzystywanych do przygotowywania gołąbków. - Niemal każdego dnia ktoś pyta, czy może u mnie kupić wino. Niestety to niemożliwe. Miejmy nadzieję, że w przyszłym roku wszystko się zmieni, bo sądzę, że nawet mały wytwórca mógłby na tym zarobić - uważa Lech Sikora, właściciel winnicy w Jastrzębiu Zdroju.

Ministerstwo Finansów obiecuje od kilku dni zmiany, które mają ułatwić producentom wytwarzającym do 100 tys. litrów wina zwolnienia z obowiązku przeprowadzania specjalistycznych badań dopuszczających wyrób do sprzedaży oraz wyrabiania go w strzeżonych warunkach. Zdaniem Jakuba Lutyki, rzecznika ministerstwa, ta zmiana wpłynie na obniżenie kosztów produkcji i na razie nie można liczyć na nic więcej. Nie zmieni się także wysokość akcyzy, która obecnie wynosi 136 zł za sto litrów wina.

- Należy jeszcze bardziej złagodzić przepisy dotyczące produkcji wina, żebyśmy mieli się w końcu czym pochwalić, tak jak w Austrii gdzie niemal każde gospodarstwo reklamuje jakąś markę wina - uważa Jarosz. - Żeby do tego doszło, trzeba najpierw wprowadzić do ustawy termin określający "małego wytwórcę" oraz znieść akcyzę.

Rozporządzenie ministra rolnictwa i rozwoju wsi w sprawie pomocy finansowej w ramach modernizacji gospodarstw rolnych przewiduje dopłaty od 40 do 75 proc. do "materiału rozmnożeniowego lub nasadzeniowego przeznaczonego do założenia sadu lub plantacji, których okres użytkowania jest dłuższy niż 5 lat". Rozporządzenie powstało w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013, co oznacza, że musi zostać parafowane jeszcze w tym roku.

Katarzyna Piotrowiak - Dziennik Zachodni
.................................................................................................
U mnie winogron to dopiero zeszłoroczny "szczypiorek"....na razie wino robię z porzeczek
Natomiast wiśniówka w tym roku wyśmienita
Źródło: forum.gkw24.pl/viewtopic.php?t=1035